ZBIORCZA PAKA RAZPROZAKA (cz. 2)

W tym cyklu będę co jakiś czas publikował zbiorczo swoje krótkie facebookowe wpisy z ostatnich dni. Jeśli FB z powodu ograniczania zasięgu nie pokazał komuś na tablicy niektórych moich wpisów, w tym miejscu jest szansa to nadrobić. 🙂


Zaścianek, końcówka XI wieku. Bolesław Śmiały karze puszczalskie szmateksy staropolskie, czyli żony rycerzy, które ich zdradzały pod ich nieobecność. Kara polega na tym, że tym nierządnicom każe się karmić psy własną piersią. Uznaje się to za jedną z najbardziej upokarzających kar w historii.

Postęp, rok 2017. Słoweńska artystka dobrowolnie karmi psa własną piersią, robi z tego szoł i dostaje nagrodę.

Prrrr, szalony! Wyhamuj trochę, Postępie, bo ani się obejrzysz, a zaczniesz polować na mamuty. <3


Włochy. Valerio Catoia, nastolatek, zauważył podczas kąpieli dwie topiące się dziewczynki. Zaalarmował ojca i ruszyli na odsiecz. Dzięki zastosowaniu przez młodego chłopaka odpowiednich technik ratowniczych, dostosowanych do trudnej sytuacji (prąd morski, wysoka fala), udało się uratować życie obu dziewczynkom.

Aha, bym zapomniał.

Valerio Catoia to chłopak z zespołem downa.

Zdaniem środowisk postępowych, prawa do narodzin takich jak on, powinny być ograniczone i zależne od kaprysu matki.

Gdyby jego matka była bardziej postępowa, dziewczynki prawdopodobnie utopiłyby się.

Ale nagrody za ,,Superbohaterstwo” dostaje w dzisiejszym świecie nie Valerio Catoia, tylko Natalia Przybysz.

Dziękuję, wysoki sądzie, nie mam pytań.


Czechy. Wybory wygrała partia Andreja Babisa, eurosceptyka nazywanego ,,czeskim Trumpem”.

Austria. Wybory wygrała partia Sebastiana Kurza, przeciwnika polityki imigracyjnej, który koalicję ma tworzyć ze skrajnie prawicową partią, która do wyborów przystępowała z hasłem ,,Stop islamizacji Europy”.

A pijani komuną bolszewicy z Unii dalej nie potrafią oprzytomnieć i nie stać ich na trzeźwą ocenę sytuacji. Kompletnie nie byli przygotowani na taki bieg wydarzeń. Gdyby ktoś kilka lat temu ostrzegł ich, że sytuacja wymknie im się spod kontroli, popukaliby się w czoło i otwierali kolejną butelkę.

Dziś, kiedy rzeczywistość ich znienacka zaskoczyła, nie rozumieją jej, nie przyjmują do wiadomości, nie akceptują.

Nie rozumieją, że manipulowany przez lata lud powoli budzi się z hipnozy i domaga się zmian. Wielkich, ogromnych, głębokich, a nie kosmetycznych, nie pijarowych.

Unijnym kretynom nie mieści się to we łbach, więc dalej myślą, że odwrócą sytuację ujadaniem na Polskę i straszenie jej ultimatum za nie przyjęcie ultimatum w sprawie poprzedniego ultimatum.

Topią się, ale zamiast próbować wydostać się na powierzchnię, łapią za nogi tych, którzy unoszą się na powierzchni, i próbują pociągnąć ich ze sobą na dno.

Grają swoją sowiecką melodię do samego końca, jak orkiestra na Titaniku, choć w każdej chwili mogliby wskoczyć do szalupy ratunkowej.

Są jak schowany w bunkrze Hitler, który jeszcze na kilkadziesiąt godzin przed palnięciem sobie w łeb, wydaje wyroki śmierci na dawnych towarzyszy.

Żałosny widok.


Sławek przysłał ciekawe zestawienie nagłówków dotyczących sytuacji w Zimbabwe.

Rok 2014. Prezydent Zimbabwe, afrykański rasista Robert Mugabe, informuje białych farmerów, że powinni opuścić kraj. Daje im do zrozumienia, że nie są tu mile widziani.

Rok 2015. Prezydent Mugabe pyta białych farmerów, czy nie zechcieliby wrócić.

Rok 2016. Zimbabwe żebrze o opiewającą na półtora miliarda dolarów pomoc od organizacji międzynarodowych, żeby zapobiec śmierci głodowej mieszkańców. Rząd przedstawia swoje potrzeby bardzo precyzyjnie – chodzi o 1,572,009,953 dolary.

Rok 2017. Zimbabwe błaga białych farmerów o powrót do ojczyzny i pomoc w ratowaniu gospodarki.

🙂


W serialu ,,Pierwsza miłość”, emitowanym na Polsacie, wyemitowano scenę, w której przygnębiony bohater informuje żonę, że dzwonił dawny kumpel z wojska i poinformował go o obniżeniu mu emerytury o 60%, decyzją administracyjną.

Antypisowska propaganda, wymierzona przeciwko ustawie dezubekizacyjnej, dostępna w Polsacie już nie tylko u Agnieszki Godzilli, ale i w SERIALACH! 

Przypomnijmy, że Polsat to ten kanał, w którym na pytanie prowadzącej Gozdyry o dawne związki biznesmenów z mafią, gość (były gangster) odpowiedział: ,,Proszę zapytać o to szefa swojej stacji”. 

…a stacja wycięła ten fragment z filmiku opublikowanego w internecie. 


Szanowni czytelnicy, chciałbym wam teraz opisać pewną mrożącą krew w żyłach, ale opartą na faktach (na podstawie informacji z portalu Breitbart.com, Washington Times i wielu innych), historię, która wydarzyła się ostatnio w Stanach Zjednoczonych. Jest to historia o tym, do czego może prowadzić skrajny rasizm i nienawiść na tle rasowym, więc historia ma wymiar edukacyjny i może trochę moralizatorski, ale – trudno. Naprawdę zachęcam doczytać do końca.

Otóż, na uniwersytecie w Michigan doszło pewnego dnia do wielkiego skandalu. We wrześniu ubiegłego roku, na tej spokojnej uczelni, wydarzyło się coś, co już na zawsze miało wpłynąć na relacje między studentami. Ktoś zauważył na ścianie akademiku graffiti z wielkim napisem ,,KKK”. I nie, pisowcy, nie łudźcie się – to nie był Polak i nie chodziło mu o hasło Kościół Katolicki Króluje.

KKK to w Stanach symbol Ku Klux Klanu, czyli skrajnie rasistowskiej organizacji. Obok tych liter znalazły się pogróżki, rozkazujące czarnoskórym studentom opuszczenie uczelni. Zapanowało wielkie poruszenie, sprawą zainteresowały się media i policja. Sprawa trochę przycichła, aż tu nagle, po kilku tygodniach… ten sam napis i te same pogróżki opublikowano na ścianie innego budynku na terenie uczelni. Chory z nienawiści rasista szalał, a władze uczelni czuły się bezradne wobec tych okropności.

Zintensyfikowane śledztwo nie przynosiło spodziewanych rezultatów. Wiosną tego roku na uczelni pojawił się trzeci rasistowski napis, skierowany przeciwko Murzynom. Wypisywane na ścianach hasła zawierały obraźliwe dla czarnoskórych hasła, których wy się domyślacie, a ja nie mogę zacytować z powodu silnej reakcji alergicznej pracowników Facebooka na prawdę i rzeczywistość. W każdym razie, lewica miała silną pożywkę i na bazie tej historii pokazywała jak ważna jest walka z rasizmem.

W końcu – HURRA!!! – udało się ująć sprawcę! Okazał się nim Eddie Curlin – do niedawna studiujący na tej uczelni.

Aha, prawie bym zapomniał.

Eddie Curlin jest…

(fanfary)

(chwila niepewności)

(dźwięk werbelka)

(reklama środka na infekcje intymne)

…CZARNOSKÓRY.


Dziś w Sejmie nasze gadające głowy zajmą się projektem ustawy o obronie koniecznej. Projekt zakłada między innymi nadanie obywatelowi znacznie większych praw do obrony na terenie swojej posesji.

Jest to oczywiście jawne pogwałcenie Konstytucji, ingerencja w prawa zawodowe przestępców i ograniczanie ich swobód obywatelskich. Udało nam się porozmawiać z naszym informatorem, panem Zdzisławem Bezpieką ze Zgorzelca, który prosi o anonimowość. Ups! Sorry, Zdzichu! Wymsknęło mi się.

W każdym razie pan Zdzisław B. twierdzi: ,,W naszym rzemiośle przestępczym zapanowała teraz psychoza strachu. Kaczyński odebrał nam spokój i szczęście. Boimy się nawet włazić cudzym ludziom do mieszkania (!), co jeszcze do niedawna było zupełnie naturalne. Teraz okazuje się, że właściciel posesji, którą grabimy z dobytku, ma większe prawa od nas i w niektórych przypadkach będzie mógł nas nawet bezkarnie… ZAMORDOWAĆ! Przepraszam, to ma być ta dobra zmiana?” – pyta retorycznie pan Zdzisław, czyszcząc szmatką swój legendarny łom. ,,Mam go od 1974″ – mówi z dumą. ,,Włamałem się nim do setek mieszkań i sklepów, dałem nim po łbie dziesiątkom właścicieli, mogłem dzięki temu pozyskać niezbędne fundusze na dziwki i narkotyki. I komu to przeszkadzało…?”

Na poniedziałek przedstawiciele Związku Włamywaczy Polskich zapowiedzieli strajk głodowy, a we wtorek przejdą ulicami miast, i w ramach protestu nie zrobią tego dnia ani jednego włamu na monopolowy, co ma uderzyć w Ministerstwo Obrony Sklepów Monopolowych Przed Złodziejami i Wandalami. Solidarność ze strajkującymi i udział w wydarzeniu zapowiedzieli już między innymi Maciej Stuhr, Maja Ostaszewska, Anja Rubik, Andrzej Hadacz i Natalia Przybysz. Manifestanci będą nieśli transparenty z napisem ,,Mój włam – moja sprawa”.

Do Polski w tej sprawie gondolą płynie już też Komisja Wenecka z Franzem Timmermansem, ale na razie utknęła w wyschniętym korycie rzeki gdzieś w okolicach Stuttgartu.


Do gabinetu Junckera wpada Tusk.
– Towarzyszu Juncker, proszę na chwilę odstawić tę butelkę, mamy problem. Kolejny zamach. Dziesiątki ofiar. Lud wzburzony. A jakby tego było mało, wybuchła otwarta wojna uliczna między Madrytem a Barceloną. Czołgi na ulicach. Co robimy…?
Juncker wstał znad biurka, ochlapał twarz wodą żeby otrzeźwieć, uderzył się w głowę raz sierpem, raz młotem, po czym powiedział stanowczo:
– Dość tego. Nie możemy dłużej bezczynnie siedzieć i udawać, że nie widzimy co się dzieje. Pora działać, zatrzymajmy to szaleństwo zanim będzie za późno. Wołaj Timmermansa, uruchamiamy Tajny Plan Awaryjny. Musimy sięgnąć po środki ostateczne.
Donald przełknął ślinę, zawahał się chwilę, poszedł po Timmermansa, po czym poszli do europarlamentu i zwołali debatę o zgodności cen masła w Polsce z Konstytucją.


Borys Budka: ,,Jestem przekonany, że JEDYNĄ SZANSĄ na utrzymanie programu 500 + jest przejęcie sterów w Polsce przez osoby odpowiedzialne, a nie magików z Power Pointem, którzy co innego każdego dnia mówią.”

Ja bym raczej powiedział, że jedyną szansą na utrzymanie Platformy w Sejmie, jest wyrzucenie wszystkich (!) jej członków (warunek konieczny), zastąpienie ich przedstawicielami gatunku homo sapiens i radykalna zmiana programu. Wróć. Wymyślenie jakiegokolwiek programu.

Gość z partii, której poradą dla ubogich Polaków było wzięcie kredytu, z partii, pod rządami której wyrzucano Polaków z ich własnych domów w imię reprywatyzacji, z partii, pod rządami której Amber Gold na legalu robiła ubogich Polaków w chuja, z partii, która nie miała w budżecie funduszy na pomoc dla potrzebujących bo przeżerała je ,,U Sowy” rozmawiając kogo wepchnąć na które stanowisko, z partii, która głodne dzieci odsyłała na nasyp kolejowy po szczaw, z partii, która wyśmiewała podczas kampanii program 500 + twierdząc, że jest populistyczny, niemożliwy do zrealizowania i niekorzystny dla gospodarki…

…twierdzi, że jedyną szansą na utrzymanie programu pomocy dla ubogich jest odebranie władzy tym, którzy go wprowadzili, i oddanie tym, którzy byli mu przeciwni i wyśmiewali go.

Boże, widzisz i nie grzmisz…?

A Bóg: ,,Grzmię, grzmię, tylko tłumik zakładam, żebyście nie słyszeli”.


Nagłówek w ,,Wyborczej”, pod zdjęciem z młodości Patryka Jakiego: ,,Dziś wiceminister i wróg Gronkiewicz-Waltz. A w młodości stał pod blokiem”.

,,Wyborczej” przeszkadza, że Patryk Jaki wychowywał się w bloku i nie chodził na co dzień w mundurku.

Nie przeszkadza ,,Wyborczej”, że jej założyciel, szef, główny ideolog i propagandysta, staje dziś w ,,obronie demokracji” przeciwko ,,powrotowi PRL”, choć broni on wysokich emerytur dla esbeków, broni ,,dobrego imienia” żałosnego esbeckiego konfidenta i zdrajcy, kazał dziennikarzom ,,odpieprzyć się” od generała Jaruzelskiego, ucinał sobie pogawędki w knajpie z Urbanem, chlał wódę z Kiszczakiem, bratersko przytulał się do Kwaśniewskiego, działał w związku harcerskim imienia komunistycznego generałą Świerczewskiego, założonym do naśladowania radzieckiego harcerstwa imienia Lenina, a wychowywany był w rodzinie, w której ojciec był aktywnym działaczem komunistycznym działającym w zbrodniczej Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, skazanym za próbę narzucenia w Polsce komunizmu siłą, matka była komunistyczną działaczką i współorganizatorką komunistycznej organizacji pionierskiej imienia Lenina, wykładowczynią w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego, czyli jednostce powstałej do walki z bohaterami z Armii Krajowej i Żołnierzami wyklętymi, a także autorką marksistowskich książek propagandowych, brat był stalinowskim zbrodniarzem ściganym do dzisiaj listem gończym za wyroki śmierci na polskich patriotów, a stryj – członkiem Armii Czerwonej, komsomolcem i członkiem partii komunistycznej.

Ale tak. To na pewno mniej obciachowe i obciążające środowisko do wychowywania się, niż blokowisko, na którym dorastał Patryk Jaki.


Pssssst, ,,Wyborcza”! Mam dla was więcej smakołyków!

Kaczor taki niby wielki Jaśnie Pan Prezes, taki ,,co to nie on”, a we wtorek widziano go, jak zamiast zamówić ośmiorniczki w kawiorze albo filet z przepiórki w sosie truflowym w knajpie Gesslerowej, opierdalał w domu schabowego z kapustą!

Jak jakiś wieśniak!

A w czwartek żarł pierogi ruskie z cebulo! Michnik, patrz mnie na usta:

R U S K I E…!!!

No co się tak gapisz, jeden z drugim, na co czekacie?! Grzejcie temat!!!


Dziś w szpitalu zmarł człowiek, który podpalił się z nienawiści do wizji Polski niezgodnej z jego światopoglądem.

Tak się zastanawiam – gdyby przyjąć na chwilę retorykę lewicowych oszołomów, i uznać, że winę za jego śmierć ponosi polityka partii rządzącej…

…to czy w takim razie istnieje jakaś znana ludzkości kara, na jaką zasługują Merkel, Tusk, Juncker, Schulz, Timmermans i inni decydenci, przez których politykę zginęły w Europie nie jedna, ale już SETKI osób? I żadna z nich z własnej woli, w odróżnieniu od tego Polaka?

I na jaką karę zasługują politycy Platformy i media typu TVN, ,,Newsweek” czy ,,Wyborcza”, które tę politykę wspierały?

Czy czują się współodpowiedzialne za śmierć tych wszystkich ludzi?


Wyobrażacie sobie co by było, gdyby pisowskie media w nagłówku artykułu o samopodpalaczu nazwały go…

…,,terrorystą”?

Wyobrażacie sobie ten międzynarodowy skandal jaki by wtedy powstał? Ten międzynarodowy kwik? Tego Timmermansa płynącego do nas w gondoli?

A wiecie, że 26. września roku 2011, ,,Gazeta Wyborcza” właśnie takim nagłówkiem okrasiła historię Andrzeja Ż., który podpalił się pod kancelarią Tuska?

A pod tym nagłówkiem, jak podają Logikatory, ,,Wyborcza” dopisała:

,,Szacunek dla cudzego nieszczęścia to ważna rzecz, ale muszę wreszcie to napisać: pod kancelarią premiera nie podpalił się szlachetny bohater, który walczy o wzniosłe cele. Zrobił to ktoś, kto przy pomocy aktu terroru (skierowanego wobec samego siebie) próbował na nas coś wymusić. Nie ma takich spraw, które w demokratycznym kraju dawałyby prawo do samospaleń. Bo w demokratycznym kraju wszyscy się umówiliśmy, że problemy rozwiązujemy inaczej. Poprzez wolne media, partie polityczne, organizacje pozarządowe. Ryszard Siwiec w Peerelu i tybetańscy mnisi w Chinach nie mieli tej możliwości. (…) Jest coś wyjątkowo niedobrego w powtarzaniu ich gestów w kraju, który wolność odzyskał. (…) Nie uzyskał najważniejszego: przyznania mu we wszystkim racji. Postanowił więc tę rację na współobywatelach wymusić.”

14 thoughts on “ZBIORCZA PAKA RAZPROZAKA (cz. 2)”

  1. AnnaMagdalena napisał(a):

    No proszę. Jednak na fb nie wszystko mi się wyświetliło. Dzięki za tę stronę.

    1. Razprozak napisał(a):

      Przyjemność po mojej stronie! 🙂 Pozdrawiam

  2. Hansel napisał(a):

    Wpisy są swietne. Nie przegapiam nigdy ani jednego, bo nie korzystam ze strony głównej FB tylko wchodzę bezpośrednio na obserwowane profile. Na stronie głównej wielu rzeczy brak.

    1. Razprozak napisał(a):

      Mądra metoda. 🙂

  3. Męczydupa napisał(a):

    Ja mam dokładnie tak samo. Nie wszystko udało mi się doczytać. Strona działa tak jak powinna! Oby tak dalej 🙂

  4. Hektolitr Decybella napisał(a):

    Timmermans w gondoli)))Kiedyś to namalują )))

  5. Ebel napisał(a):

    Czy tylko ja mam problem z otworzeniem Twojej strony na fb, czy coś znowu się dzieje?

    1. Razprozak napisał(a):

      Już chyba działa. 🙂

      1. Ebel napisał(a):

        Tak, to było chwilowe

  6. LMP napisał(a):

    Witam,
    mam nadzieje że to wina mojego internetu ale na fb nie mogę wyświetlić Twojego fan-page. Czy coś się zepsuło?

    1. Razprozak napisał(a):

      Miałem ten sam problem, ale już minął. Gdyby do jutra nie zniknął ten problem daj znać, ok?

      1. LMP napisał(a):

        Dzięki
        już wszstko działa. Idę nadrobić ew. zaległości.

  7. Rubinia napisał(a):

    Ruskie! Leję!

    Ale „Wyborczą” cytować to już niesmaczne. Bo wredna i prymitywna. Ale w kuotowanym fragmencie jest kluczowe założenie: wg GW w Polsce panuje „PiSowski reżim” ergo to już nie demokratyczny kraj ergo Piotr S. miał prawo a właściwie obowiązek się podpalić. Bo demokracja jest tylko wtedy kiedy rządzi PO.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *