Warunki dialogu

Eli Barbur, polski i izraelski dziennikarz, na temat dziennika ,,Haaretz”, odpowiedzialnego za nagonkę na Polskę walczącą o prawdę historyczną: ,,Wredna, lewacka szmata”.

O Jairze Lapidzie: ,,Jeżeli napisał o polskich obozach, to musi być idiotą w sensie historycznym”.

Wprawdzie podobnych, mądrych, nazywających sprawy po imieniu komentarzy ze strony Żydów jest o wiele za mało, ale jednak – są.

Dlatego chcę bardzo wyraźnie podkreślić: nie wszystkich do jednego worka.

Doskonale rozumiem oburzenie, sam jestem wściekły na tę kłamliwą kampanię przeciwko Polsce i czasem ogarnia mnie już zmęczenie związane z faktem, że ktoś w Polsce powiedział, że A + B = C, a w kraju i za granicą po chwili pojawiają się głosy świętego oburzenia, że to wcale nie prawda, że D + E = F, i że nie wolno tak mówić.

Nie usprawiedliwia to jednak nikogo do stosowania przesady, a z przykrością zauważam, że i u mnie w komentarzach pod wpisami w ostatnich dniach pojawiają się od czasu do czasu skrajnie wulgarne, nienawistne, rasistowskie wypowiedzi. Ostra krytyka – tak. Prostackie bluzgi albo pisanie gdzie to by ktoś posłał Żydów i co się z nimi powinno robić – nie, u mnie na poklask za to nie liczcie, brzydzę się taką retoryką.

Taką hitlerkowatą odmianą wrogości do Żydów, zakładającą wrzucanie wszystkich do jednego worka, gardzę. Są porządni ludzie wśród Żydów, i są – niestety – szuje wśród Polaków (a najwięcej w mediach).

Natomiast punktować hipokryzję, między innymi Izraela, zamierzam nadal. Ktoś nazwie to antysemityzmem? Niech sobie nazywa jak chce, w dupie mam co o mnie sądzą tępi ludzie, albo jak mnie nazwą. A słowa ,,antysemityzm” nawet nie uznaję. Uznam je wtedy, kiedy świat uzna antypolonizm i będzie to zjawisko napiętnował z równą siłą. Na razie schemat jest taki, że na Izrael nie można powiedzieć złego słowa, a na Polskę można nawet nasrać, i nic się nie dzieje. Nie widzę ani jednego powodu, dla którego w debacie dotyczącej historii i teraźniejszości, Żydzi mieliby stać na uprzywilejowanej pozycji w stosunku do nas.

Jeśli dialog ma być konstruktywny, to chowanie się za słowem ,,antysemityzm” na każdym kroku jest godnym pożałowania tchórzostwem. Zakładając oczywiście, że komukolwiek zależy na konstruktywnym dialogu, a nie na forsowaniu kłamliwej propagandy, niezbędnej do prowadzenia swoich interesów…

2 thoughts on “Warunki dialogu”

  1. Kuba napisał(a):

    Dokładnie tak, jak zawsze w punkt!

  2. danona napisał(a):

    Dziękuję Razprozaku za te wszystkie teksty obnażające ludzką podłość i obłudę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *