Łoniaki na ustach Najsztuba, czyli: Kultura Wysoka

Najsztub.

Po rozwodzie, z powodu – jak sam mówi – braku sumienia, olał własne córki kiedy dorastały i potrzebowały ojca.

Dopiero kiedy dorosły, tatuś nawiązał z nimi bliższe kontakty, między innymi żeby… opalać się z nimi nago.

Czym również nie omieszkał się pochwalić mediom.

W jednej z rozmów z Magdą Gessler – która przyznała knajpie Magdy Gessler nagrodę imienia Magdy Gessler – debatowali o jej pierwszej miesiączce, genitaliach jej brata i – depilacji psiochy.

W sensie, ona (samozwańczy arbiter elegancji) Najsztuba zapytała czy lubi ogolone, a on jej na to, że… ,,w każdym mężczyźnie jest coś z pedofila”. I że rewolucja w dziedzinie kobiecej depilacji dokonała się na jego… ustach.

Jeszcze raz: Najsztub i Gessler rozmawiający publicznie o łoniakach na jego ustach.

Najsztub i Gessler. O łoniakach. Macie to przed oczami?

Tak sobie wyobrażam piekło. 

Jeśli to ma być synonim dzisiejszego postępu, to dajcie mi wehikuł czasu i spier***am w mezozoik.

Wolę być atakowany z powietrza przez pterodaktyla, niż z telewizora przez TVN.

2 thoughts on “Łoniaki na ustach Najsztuba, czyli: Kultura Wysoka”

  1. Środkowa ręka Sorosa napisał(a):

    To są elyty panie

  2. Danuta napisał(a):

    Płaczę ze śmiechu, chociaż temat śmieszny wcale nie jest. Ale te komentarze są napisane takim językiem, że Razprozaku chapeau bas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *