Legalny gwałt na dzieciństwie

Kiedy pojawia się temat pedofilskiej propagandy i seksualizacji dzieci pod płaszczem ,,edukacji seksualnej”, zawsze pojawiają się osoby z kuloodpornym argumentem, że ,,takie czasy”, że ,,dzieci i tak to robią” albo że ,,lepiej żeby dowiadywały się o takich sprawach od rodziców lub ze szkoły, niż od kolegów albo z internetu”.

Takie głosy pojawiają się nawet jeśli mówimy o uczeniu 12-latków o seksie analnym, albo wzajemnej masturbacji, jak w niedawnym głośnym przypadku, gdy matka opisała przypadek swojej córki, która wróciła zapłakana do domu z zajęć dotyczących edukacji seksualnej.

Bo to była normalna dziewczynka, wychowywana w normalnej, zdrowej rodzinie. Nie każda 12-latka to dziecko z patologicznej rodziny, wychowywana przez podwórko i teledyski z gołymi cycami, jak chciałyby to widzieć lewicowe media. Nie po to miliony rodziców dają z siebie wszystko, żeby zapewnić dzieciom miłość, rodzinne ciepło i stabilne wartości, żeby potem postępowi debile i bandyci marnowali cały ich wysiłek. Bo ona wciąż czuła się dziewczynką, która lubi poskakać na skakance, pojeździć na rolkach i pobawić się z koleżankami, a tu nagle wchodzi do klasy i uczy się o penisie w odbycie.

To jest gwałt.

Gwałt na dzieciństwie. Zupełnie legalny w dzisiejszych czasach, i wręcz popierany przez środowiska ,,postępu”.

Żyjemy w czasach, gdy wymazuje się z oficjalnych dokumentów zwroty kojarzące ciążę z kobietą, żeby nie urazić uczuć osób transpłciowych, ale w szkołach nie ma problemu z uczeniem dzieci na temat obciągania. I to już nie uraża dziecięcej niewinności, ani prawa dziecka do bycia DZIECKIEM.

Co to za argument, że skoro dzieciaki mogą się dowiedzieć o tym czy o tamtym od kolegów albo z internetu, to lepiej żebyśmy wyprzedzili tę ewentualność i sami mu o tym mówili…? To może dajmy dziecku po gębie, bo lepiej żeby dostało od mamy niż od obcych na ulicy…? Jeśli dziecko umie korzystać z internetu i wyszukiwarek, no to, szanowni rodzice, macie teraz ręce pełne roboty.

Musicie koniecznie opowiedzieć swoim dzieciom o seksie grupowym. O każdej fantazji i dewiacji. Opowiedzcie mu koniecznie o zoofilii, zanim się dowie od kolegi. Nie zapomnijcie o nekrofilii, seks z trupem to ważny temat, lepiej go poruszyć samemu niż czekać, aż dziecko samo to wygoogluje.

O narkotykach z nim pogadajcie. Jak dawać sobie w żyłę, żeby się nie zakazić. Jakich dawek powinno unikać, żeby nie przedawkować. I jeszcze namiary na dilerów oferujących bezpieczny towar mu podajcie, drodzy postępowi rodzice.

No i o samobójstwie podyskutujcie. W sensie, o jakichś najmniej bolesnych technikach. No co? Lepiej żeby od was się dowiedziało co i jak, niż żeby wyczytało głupoty w necie i rzuciło się z okna z drugiego piętra, nie?

Lewactwo wymyśliło sobie teorię, że jak się nie da czegoś pokonać, to trzeba się do tego przyłączyć. Otóż, szanowne Lewactwo, DA SIĘ to pokonać. DA SIĘ zminimalizować większość patologii XXI wieku. Jak? Bardzo prosto.

Trzeba cię, szanowne Lewactwo, zepchnąć na margines.

4 thoughts on “Legalny gwałt na dzieciństwie”

  1. Hektolitr Decybella napisał(a):

    Dodam że lewactwo marksizm itd to sekta religijna .Nie możemy ich traktować jak normalnych ludzi.Oni wymordowali w fanatycznym amoku więcej ludzi niż dżuma przez całą historię ludzkości.I nie mają żadnych wyrzutów sumienia.

    1. Razprozak napisał(a):

      Mocno sformułowano, dla niektórych pewnie za mocno, ale dużo w tym racji.

      1. Wierny czytelnik razprozarazrymem napisał(a):

        Panie Razprozaku, mam pomysł na kolejny artykuł.

        Dziś wyborcza gloryfikuje samopodpalacza, a sześć lat temu pisała o Andrzeju Ż. – emerytowanym policjancie i pracowniku skarbówki – który podpalił się w 2011 r. przed Kancelarią Premiera Donalda Tuska. Oto fragment artykułu „Terrorysta Andrzej Ż.” autorstwa Grzegorza Sroczyńskiego:

        _”Pod kancelarią premiera nie podpalił się szlachetny bohater, który walczy o wzniosłe cele. Nie podpalił się tam bezkompromisowy tropiciel korupcji. Zrobił to ktoś, kto przy pomocy aktu terroru (skierowanego wobec samego siebie) próbował na nas coś wymusić.”_

        _”Nie ma takich spraw, które w demokratycznym kraju dawałyby prawo do samospaleń. Bo w demokratycznym kraju wszyscy się umówiliśmy, że problemy rozwiązujemy inaczej. Poprzez wolne media, partie polityczne, organizacje pozarządowe. Ryszard Siwiec w Peerelu i tybetańscy mnisi w Chinach nie mieli tej możliwości. O wolności marzyli i w imię tego marzenia decydowali się na desperacki krok. Jest coś wyjątkowo niedobrego w powtarzaniu ich gestów w kraju, który wolność odzyskał.”_

        _”Terroryści – niezależnie jakie przesłanki nimi kierują, a bywają przecież te przesłanki szlachetne – są w demokratycznych krajach piętnowani i izolowani. Tymczasem u nas Andrzeja Ż. odwiedza w szpitalu premier. I ogłasza, że stosowne służby po raz kolejny sprawdzą jego doniesienia. Jednym słowem: cel terrorysty został osiągnięty. Znajdą się zapewne następni chętni.”_

        Więcej tutaj:
        http://wyborcza.pl/1,76842,10354924,Terrorysta_Andrzej_Z_.html?disableRedirects=true

        1. Razprozak napisał(a):

          Dzięki. 🙂 Już ten wątek był wczoraj szeroko komentowany w sieci, też dorzuciłem dwa słowa od siebie na swoim profilu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *