Krzyżacka zawierucha

Tak sobie patrzę na reakcje mediów – rzekomo ,,polskich” – na wydarzenia z ostatnich dni… i nawet nie potrafię nazwać swoich emocji? Zdziwienie? Na pewno nie, przecież człowiek, dla którego samodzielne myślenie nie jest śmiertelnym wrogiem, musi co najmniej od kilku lat wiedzieć do której bramki grają takie media jak Onet, ,,Wyborcza”, Newsweek, a od kilkunastu miesięcy, po czystkach kadrowych – również Wirtualna Polska.

Paradoksalnie, nazwa tego ostatniego portalu zresztą idealnie oddaje to, do czego wszystkie te media dążą – czyli do wirtualnej Polski właśnie. Do Polski ,,na niby”. Ich działalność misyjna to dążenie za wszelką cenę do zaspokajania zagranicznych roszczeń, zakryte dla niepoznaki biało-czerwoną płachtą. A wystarczy przecież nachylić się, by przekonać się, że pod tą płachtą jest druga – niebieska w żółte gwiazdki. Pod nią z kolei – kilka kolejnych! Między innymi ta czarno-czerwono-żółta, albo ta czerwona, z żółtym sierpem i młotem. A pod nimi jeszcze kilka innych…

No tak, ale miliony osób wcale NIE CHCĄ – choćby tylko na moment! – schylić się, żeby poznać prawdę. Wolą żyć w wygodnym, spokojnym kłamstwie, niż w niewygodnej rzeczywistości, takiej, jaką jest pod tym płaszczem pozorów.

Dziś przecież antypolskie media – rozochocone fanatyzmem swoich ślepych z nienawiści i pogardy dla polskości wyznawców – nawet już nie kryją się ze swoimi intencjami. Pomijam już, że Onet dwa dni temu nazwał niemieckiego nazistowskiego zbrodniarza… bohaterem. Ale wszystkie te media, jak jeden wąż, w konflikcie na linii Polaków z Żydami stanęły po stronie tych drugich! Ba,niektóre czerpią wręcz pornograficzną satysfakcję z wykorzystania kolejnej okazji do naplucia na Polskę. W sensie publicystycznym, onanizują się tym wątkiem.

Jedni kochają muzykę rockową, inni interesują się piłką nożną, a jeszcze inni pasjonują się dopierdalaniem w polskość.

Obserwując to wszystko, nie mam najmniejszych wątpliwości. Przy całym moim zrozumieniu dla krytyki wobec różnych działań pisowców – sam, choć rzadko ich krytykuję, to jednak nigdy nie napisałem że w 100% się z nimi identyfikuję i bardzo cenię sobie tę niezależność, choć to o wiele trudniejsza droga – jedno wiem na pewno. Jeśli do władzy wróci którakolwiek z partii lansowanych przez te jawnie antypolskie media, tym razem pójdzie na całość.

W szkołach, zamiast uczyć o bohaterskich czynach Polaków, o ich oporze wobec hitlerowców (kiedy prawie cała Europa albo z nimi kolaborowała, albo długo bezczynnie się przyglądała) – polskie dzieci będą uczyć się retoryki, której uczą się dzieci w Izraelu (i właśnie zapowiedziano publicznie, że ta retoryka w edukacji szkolnej będzie jeszcze bardziej zaostrzona) – że Polska jest… współodpowiedzialna za holokaust.

A potem to już pójdzie lawinowo, aż w końcu któregoś dnia skończy się na lekcji historii, w której lekturą obowiązkową będzie wywiad rzeka: ,,Ulrich von Jungingen w rozmowie z dziennikarzem TVN – jak było naprawdę”.

Z fragmentem: ,,Jak co miesiąc, szliśmy sobie z moimi braćmi zakonnikami na kolanach na pielgrzymkę z Malborka do Grunwaldu, aż tu nagle z lasów wyłonili się uzbrojeni polscy nacjonaliści…”

A przedmowę napisze Jan Tomasz Gross. Naoczny świadek wydarzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *