3 w 1 – czyli trzy nowe wpisy z Facebooka

W roku 1941, generał Franco przekazał Heinrichowi Himmlerowi listę wszystkich Żydów zamieszkujących Hiszpanię. Lista liczyła 6 tysięcy nazwisk.

Sześć tysięcy. Na cały kraj…

W Polsce w 1939 roku, ponad (!) dwa razy więcej Żydów mieszkało w… ZAMOŚCIU. 43% ogółu ludności miasta. W Kaliszu ponad 4 razy więcej Żydów, niż w całej Hiszpanii (co trzeci mieszkaniec miasta). W Łodzi? Ponad 200 tysięcy. Dobrze liczycie – ponad 30 razy więcej niż w Hiszpanii. Warszawa? 352 tysiące, najwięcej w Europie. Na świecie – więcej TYLKO w Nowym Jorku.

Wiecie czemu Żydzi mają dziś okazję wypominać Polakom, że garstka z naszych przodków wydawała Żydów Niemcom?

Bo prawie wszystkie inne narody w ogóle nie chciały mieć z nimi do czynienia, więc nie ma ich o co dzisiaj oskarżać. Nie pozwalały im się osiedlać na swoich terytoriach, a jeśli już, to tylko w marginalnych ilościach. To POLSKA wyciągnęła do nich pomocną dłoń, tylko po to, żeby kilkadziesiąt lat później wysłuchiwać oskarżeń o zbrodnie, których dokonali Niemcy.

Najwyższa pora, żeby uczyć polskie dzieci w szkołach właśnie TAKIEJ narracji.

Izrael chce prawdy? Dajmy mu prawdę. Wykorzystajmy tę nagonkę na Polskę do przypomnienia prawdziwej historii całemu znarkotyzowanemu, otępionemu światu.


Francja, rok 2015. Ataki antysemickie zdarzają się z częstotliwością przekraczającą 1 raz… dziennie.

Niemcy, rok 2017. Statystycznie dwa razy w tygodniu dochodzi do przestępstw antychrześcijańskich.

Hiszpania, rok 2017. Kilkutysięczne tłumy Hiszpanów w biały dzień wychodzą na ulice, pozują do zdjęć z ręką wyciągniętą publicznie w faszystowskim pozdrowieniu, i śpiewają pieśni na cześć generała Franco, który w pierwszych latach wojny sympatyzował z hitlerowcami i przekazał Himmlerowi listę Żydów mieszkających w Hiszpanii.

Polska, 2017. Kilku nazioli opierdoliło torcik w lesie.

Zgadnijcie z którym krajem ma problem Europa.


Nie boli, że Izrael pluje na nas swoimi kłamstwami. Kłamstwo, propaganda i kombinacje to nieodłączne elementy ich polityki.

Nie boli, że świat przygląda się temu w milczeniu. Można było przywyknąć, że świat walczy o prawdę tylko wtedy, kiedy to mu się opłaca.

Boli, że tak wielu Polaków tak łatwo, tak ochoczo łyknęło tę manipulatorską narrację.

Część z nich nigdy nawet nie przeczytała książki Grossa, a i tak jest gotowa umierać za ,,prawdy” w niej zawarte. Bo pani z TVN-u powiedziała, że tak było, więc tego będę się trzymać, a reszta to teoria spiskowa.

Z kolei ci, którzy bronią narracji Grossa (który nawet nie jest historykiem, lecz socjologiem) – albo mają złe intencje, a jeśli mają dobre a i tak się z nim zgadzają, to na pewno nie grzeszą inteligencją. Nie zapaliła im się lampka ostrzegawcza, że Gross, broniący żydowskiego punktu widzenia – sam jest Żydem.

Ile osób, które przeczytały któryś z paszkwilów Grossa lub Anny Bikont (córki żydowskiej komunistki), zadało sobie trud, by dla równowagi zapoznać się – chociażby! – z książką Nowaka ,,100 kłamstw Grossa”?

Ukarania autora tej książki domagał się historyk, biegły podczas wytoczonego w tej sprawie procesu, Jerzy Tomaszewski (piękny życiorys, 32 lata członkostwa w PZPR). Zupełnie inną opinię na ten temat miał historyk Tomasz Strzembosz (brat bliźniak Adama, jednego z autorytetów antypisowskiego obozu), który pięknie podsumował hipokryzję w stosunkach polsko-żydowskich i w tym co komu wolno: ,,100 kłamstw J.T. Grossa” czytałem i nie znalazłem w niej niczego, co powinno uruchomić prawo karne. Jest ona napisana rzeczywiście ‚ostro’, ale książka Grossa jest napisana również ostro i ogromnie stronniczo. Z punktu widzenia warsztatu historycznego zupełnie fatalnie, ale tej – nikt jakoś nie wycofuje z obiegu”.

Może gdyby ktoś z tych naiwniaków miał ODWAGĘ skonfrontować swój światopogląd z tym przeciwnym punktem widzenia, uderzyłby się w piersi i zrozumiał, jaką krzywdę wyrządzał dotąd nie tylko Polsce, ale przede wszystkim – samemu sobie.

Przekonałby się, że Gross, opisując Żydów witających kwiatami i wiwatami Armię Czerwoną napadającą na Polskę, nazywa to mylnym wrażeniem i tłumy Żydów na ulicach motywuje… żydowskimi problemami mieszkaniowymi. Nie mieli gdzie mieszkać, więc wiwatowali Ruskim najeżdżającym na Polskę. Logiczne przecież.

A to tylko jedna z setek manipulacji tego samozwańczego historyka.

Nie wspominając o tym, że każdemu kto ma choć kilka szarych komórek w głowie, czerwoną lampkę ostrzegawczą w głowie powinno zapalić to, co Gross powiedział w rozmowie z ,,Die Welt” – że Polacy w czasie wojny zamordowali więcej Żydów niż… Niemców. Już sam ten opętańczy bełkot powinien myślącemu człowiekowi dać do zrozumienia, że propagandowymi wywodami tego manipulatora nie warto się nawet podcierać. A są tacy, dla których papier toaletowy z nadrukowanymi na nim jego bzdurami, nazywany dla niepoznaki książką, to ,,Święty Graal” prawdy historycznej.

Pewnie, że Gross między kłamstwami i manipulacjami niechcący zawrze trochę prawdy, ale TROCHĘ prawdy to i przemówienia Goebbelsa albo Lenina miały. TROCHĘ to o wiele za mało w debacie historycznej. Zwłaszcza jeśli kroplę prawdy zaleje się wiadrem bzdur i manipulacji.

Zabiłeś kiedyś komara. Czy to mnie upoważnia do budowania narracji, na podstawie której jesteś z tego powodu sadystycznym mordercą, niebezpiecznym dla otoczenia? Oto sztuczki w stylu Grossa.

Naiwnemu Polakowi każdy może wszystko wmówić. Niemiec wmówi mu niemiecki punkt widzenia – leming uwierzy. Rosjanin wmówi mu rosyjski punkt widzenia – naiwniak łyknie to jak pelikan.

Historia – który to już raz – zatacza koło. Kiedyś Rosjanin powiedział, że to Niemcy wymordowali polskich oficerów w Katyniu – i już. Dla wielu idiotów ta wypowiedź zamknęła temat. Nazywali ,,oszołomami” i ,,wrogami zgody” tych, którzy znali prawdę i mieli czelność podważać oficjalną linię propagandową. Śmiali się z nich. Wyzywali od wariatów. Kretynów.

A kiedy w końcu prawda – po wielu latach – wyszła na jaw oficjalnie, i przyznali się do niej wreszcie sami Rosjanie, jaka była reakcja tych pożytecznych kretynów?

– Ty, patrz, Staszek, jednak Ruscy a nie Niemcy, hehe. Kto by pomyślał.
– Noo, jednak Ruscy. Mniejsza o to. To już historia, po co to roztrząsać? Rosołu mi lepiej nalej. I odsłoń, bo telewizję oglądam.

Ci, którzy dziś na ślepo łykają każdą antypolską propagandę, którą zaserwują im (w pięknym, nowoczesnym opakowaniu) antypolskie media, są intelektualnymi spadkobiercami tamtych kretynów.

2 thoughts on “3 w 1 – czyli trzy nowe wpisy z Facebooka”

  1. Piotr napisał(a):

    Przeczytałem, genialne. Tylko naszła mnie taka myśl, czy nie zastanawiałeś się może, żeby odpalić stronę w wersji angielskiej, żeby poszło bardziej w świat?

    1. tentamten napisał(a):

      świat nie uwierzy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *